Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pharmatheiss cosmetics. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pharmatheiss cosmetics. Pokaż wszystkie posty

Pharmatheiss Cosmetics - Ciąg dalszy

Dzisiejszy post będzie dotyczył kolejnego kosmetyku marki Pharmatheiss Cosmetics, który otrzymałam do testowania.

Dzisiejszym bohaterem będzie witalizujący żel pod prysznic, oczywiście z serii Granatapfel!



Może od razu przejdziemy do konkretów :)

Opis produktu:

Żel zamknięty jest w plastikowej tubie o pojemności 200 ml. Posiada zamykanie zatrzaskowe, łatwo otwierające się. 




W składzie można znaleźć: PEG-7, Glicerynę, oliwę z oliwek tłoczona na zimno, wyciąg z granata, pantenol - czyli składniki nadające skórze sprężystość i miękkość.

Uwaga!
W żelu pod prysznic można znaleźć alkohol benzylowy, który uważany jest za potencjalny alergen. 
Stosowany jest w kosmetyce w celu nadania zapachu, ale przede wszystkim jest substancją konserwująca kosmetyki - uniemożliwia rozwój mokroorganizmów.
Przed użyciem na ciało, najlepiej zrobić próbę na małej powierzchni skóry, by uniknąć wystąpienia uczulenia u alergików!

Żel ma ładny ciemnoczerwony kolor w widocznymi, ciemniejszymi smugami.


Konsystencja - bardzo gęsta
Zapach - charakterystyczny dla tej serii, intensywny, wyraźnie wyczuwalny granat



Zapewnienia producenta:

Orzeźwia, witalizuje i odbudowuje warstwę lipidową.
Chwile rozkoszy dzięki wyciągowi z owocu granatu oraz oliwie z oliwek tłoczonej na zimno. Wyjątkowe połączenie składników aktywnych z owoców granatu oraz toskańskiej oliwy z oliwek orzeźwia ciało i zmysły. Chroni skórę przed wysuszeniem i skutecznie ją nawilża.
Testowany dermatologicznie.

Moja opinia:

Zacznę moją opinie od opakowania. Tuba fajnie trzyma się w dłoni, łatwo jest ją otworzyć i zamknąć. Podczas nakładania na rękę można zauważyć, że żel jest bardzo gęsty i powiem szczerzę, że nigdy wcześniej nie używałam tego typu kosmetyków o takiej konsystencji. Jeśli się go nałoży na ciało za dużo - cięzko jest go zmyć i trzeba troszkę więcej czasu poświęcić na jego spłukanie. Ja stosowałam go w ten sposób, że wylałam na wewnętrzną stronę dłoni, dodałam troszkę wody, pocierałam przez chwilę w dłoniach i po utworzeniu delikatnej piany nakładałam na ciało, a gdy było mało powtarzałam czynność. Piana jest dosyć gęsta, przyjemnie umyła skórę, a zapach pozostał ze mną przez parę ładnych chwil. Skóra była miękka, gładka, przyjemnie orzeźwiona a co najważniejsze - nawilżona. Z racji tego, że żel jest gęsty, kosmetyk starcza na długo - zużyłam pół opakowania po 3 tyg. stosowania :)
Nie miałam żadnych podrażnień w związku z jego stosowaniem, jestem bardzo zadowolona. 

Żel jest do kupienia w dobrych aptekach, które znajdują sie na liście na stronie granatapfel.pl


Moja ocena: 10/10

Testowanie z Pharmatheiss Cosmetics

Cześć!
Nadrabiam zaległości, bo ostatnio nie mogę znaleźć czasu na napisanie posta... 
Jak jest ładna pogoda to trzeba jak najwięcej jej wykorzystać.

Dziś będzie jeden z wielu postów dotyczących produktów, który otrzymałam do testowania od firmy Pharmatheiss Cosmetics, o których pisałam TU . 
Otrzymałam dużo produktów do przetestowania i nie chcę robić jednego posta, bo wszystko na raz będzie może mało wiarygodne, tylko dokładnie przetestuję kazdy produkt i jak najrzetelniej postaram się przekazać moją opinię.

Pierwszy produkt to maseczka ujędrniająca z serii Granatapfel, czyli mówiąc po polsku, seria z wyciągami z granatu. 
Z kosmetykami tej marki nigdy wcześniej sie nie spotkałam, a czytając opisy kosmetyków stwierdziłam, że nadają się raczej do cery ze zmarszczkami. Jednak miła Pani Joanna wyjaśniła mi, że spokojnie produkty mogę używać na swojej cerze, gdyż świetnie regenerują i nawilżą skórę np. po opalaniu. 
Według danych statystycznych ta serię kosmetyków można stosować od około 20 roku życia, więc dobrze się składa, bo ja osiągnęłam ten wiek :D 

Opis produktu:


Maseczka znajduje się w saszetce o pojemności 7.5 ml z nacięciem dla łatwego otwierania
Produkt jest pełnowymiarowy.

A teraz zaglądamy do środka:


Maseczka jest w kolorze białym, ma gęstą konsystencję i delikatny zapach granatu ( W całej serii jest mniej lub bardziej intensywny zapach, w zalezności od produktu )


Jeśli chodzi o skład, wiadome, że jest on w języku angielskim, ale przetłumaczę Wam na nasz "kumaty" język, żeby każdy mógł wiedzieć dokładnie, co w tej maseczce tak naprawdę się znajduje.


Zaniepokoiło mnie to, że na początku składu znajduje się alkohol cetearylowy ( cetearyl alcohol ). Poszukałam informacji w internecie na jego temat i znalazłam, że ten należy jednak do tych "dobrych" alkoholi. A dlaczego? Dlatego, że ma on działanie kondycjonujące i zatrzymujące wodę, także natłuszcza, zmiękcza i wygładza skórę, więc nie taki diabeł straszny, jak go malują :)

W składzie znajdziemy m.in.: pantenol, ekstrakt z kwiatu Spilantes Acmella, który ma działanie ujędrniające i przeciwstarzeniowe, oczywiście wyciąg z pestek granatu, oliwę z oliwek i wiele innych składników

Znajdziemy tam także Limonen (limonene). Jest to związek, który występuje w niektórych kosmetykach. Stosowany jest w kosmetyce głownie jako komponent zapachowy, jednak nalezy pamiętać, że jego utleniona forma może powodować reakcje alergiczne!
Dlatego nalezy pamiętać, że kosmetyki nalezy przechowywać szczelnie zamknięte!


Zapewnienia producenta:
Dzięki składnikom aktywnym z wyciągu z owoców granatu, toskańskiej oliwie z oliwek tłoczonej na zimno oraz dodatkowej zawartości pantenolu, maseczka ujędrniająca Granatapfel nie tylko wygładza i ujędrnia skórę, ale również łagodzi podrażnienia. Skóra odzyskuje blask i staje się gładka. 

Moja opinia:

Byłam nieco zaskoczona, że tą serię ja mogę spokojnie używać, bo nie zauważyłam zmarszczek na swojej twarzy :D 
Napiszę najprościej, jak się da.
Saszetkę łatwo jest otworzyć, nie trzeba się z nią siłować. Zapach przyjemny, konsystencja nie spływająca z twarzy, łatwo się nakłada.
Posłuchałam rady Pani Joanny i użyłam ją po opalaniu. 
Czułam przyjemne chłodzenie, chociaż producent nie zapewniał tego odczucia. Po zmyciu, które zresztą szybko przebiegło, skóra była matowa, miękka, dosyć nawilżona. 
Ogólnie mówiac jestem ZA!

Gdzie można nabyć kosmetyki z serii Granatapfel?
Odwiedźcie stronę granatapfel.pl, tam znajdziecie adresy aptek, w których można nabyć m.in tą maseczkę, tak jak i wiele innych, równie skutecznych produktów marki Pharmatheiss Cosmetics. 

Dostępne tylko i wyłącznie w dobrych aptekach


Moja ocena: 10/10


Przesyłeczka!

Witajcie!

Kolejna przesyłka, którą dziś odebrałam, bardzo mnie zaskoczyła, bo szczerze mówiąc nie mam pojęcia gdzie mogłam ją zamówić...
Przywiózł mi ją Pan z UPS, zdziwiłam sie że paczka była duża :)


...a w środku było to!


Miło jest dostać tyle darmowych kosmetyków :)
Po ich wyjęciu i przeglądnięciu zauważyłam, że kosmetyki są na bazie oliwy z oliwek i granatu,
A więc zaczynamy po kolei:

1. Po lewej: orzeźwiający żel pod prysznic, owoc granatu, 200 ml
2. Po prawej: krem do rąk dla suchych i szorstkich dłoni, oliwa z oliwek + olej jojoba, 100 ml

3. Ujędrniające masło do ciała, granat, 5 x 4 ml


4. Krem do rąk - regeneruje szorstką i zniszczoną skórę dłoni, granat, 4 x 2ml  


5. Maseczka ujędrniająca do twarzy, wygładza zmarszczki i ujędrnia skórę, granat, 2 x 7.5 ml


6. Krem rewitalizujący do twarzy, 2 ml


7. Serum pielęgnacyjne z wit. E dla wrażliwych okolic oczu, oliwa z oliwek, 15 ml


8. Krem BB, redukuje zmarszczki i nawilża, oliwa z oliwek, 5 x 5 ml 


9. Krem do twarzy, poprawia regenerację komórek i wygładza, oliwa z oliwek, 5 x 2 ml


Niektóre próbki nie nadają się dla mnie bo nie myślę jeszcze o redukowaniu zmarszczek... 
Ale bardzo chętnie przekażę kremy mojej mamie, na pewno się ucieszy :)

Myślę nad zrobieniem konkursu z udziałem kosmetyków z pierwszego zdjęcia - żel pod prysznic i krem do rąk, może dodam jeszcze coś od siebie...

Zobaczymy, co przyszłość pokaże ;)