Pokazywanie postów oznaczonych etykietą celia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą celia. Pokaż wszystkie posty

Mleczko do demakijażu Celia

Cześć!
Bardzo Was przepraszam za tak długą nieobecność. Mam tyle do nadrobienia, aż za głowę się łapię.  Powoli wdrążam się w trans, nadrobię zaległości!

Dziś mam dla Was recenzję mleczka do oczyszczania twarzy i demakijażu oczu CELIA.



Opis:

Opakowanie - biała, nieprzezroczysta butelka o pojemności 200 ml, z zatrzaskowym zamknięciem.




Mleczko jest koloru białego, konsystencja lekko gęsta, "uciekająca" :)



Jakieś zapewnienia?

Delikatne mleczko oczyszczająco - regenerujące, do każdego rodzaju cery. Dokładnie usuwa zanieczyszczenia oraz makijaż z twarzy i oczu. Dzięki zawartości kolagenu pozostawia na skórze odczucie długotrwałego nawilżenia i jędrności. Ekstrakt ze świetlika doskonale łagodzi podrażnienia i wspomaga regenerację naskórka.

Moja opinia:

Decydując się na kupno "czegoś" do demakijażu kierowałam się... czasem. W mieście byłam przejazdem i śpiesząc się na busa wpadłam szybko do Tesco. Wybór trwał dosłownie pół minuty, ale jak dla mnie był bardzo dobry!
Ma zatrzaskowe zamknięcie (+), nie zostawia tłustej skóry wokół oczu i na całej twarzy (+), przyjemnie ją matuje i nie podrażnia! Jest bardzo wydajny :)
Miałam kiedyś z tej serii płyn micelarny, ale jakoś nie podbił mojego serducha...
Jakiś minus? nie zmywa makijażu wodoodpornego. Jednak teraz przerzuciłam się na 'normalną" mascarę.

Mój zakup polecam jak najbardziej!

Cena: 5.99 zł / 200 ml
Gdzie kupic? - C.H. Tesco - tylko tam widziałam. W Rossmanie nie spotkałam sie z nim. 

Ocena: 9/10

Darmocha i 2 małe testowanka...

Cześć!
Dziś post będzie poświęcony testowaniu, a dotyczyć będzie regenerującego kremu do rąk BeBeauty oraz głęboko nawilżającej masce do włosów marki Celia.
Kosmetyki te postanowiłam przetestować, ze względu na ich niską cenę, żeby obalić teorię TANIE = ZŁE
Zaczynamy!

Regenerujący krem do rąk marki BeBeauty, zakupiony w Biedronie, za małą kwotę - niecałe 4 zł. 
Przeznaczony dla skóry bardzo suchej i zniszczonej.

Opis produktu:



Krem znajduje się w czerwonej tubie o pojemności 125 ml. Posiada zatrzaskowe zamknięcie - wielki +.
Z tubki można przeczytać, że posiada alantoinę i filtr UV.
Sam krem jest koloru bladoróżowego, ma gęstą konsystencję.


Zapewnienia producenta:
  • Skutecznie odżywia, nawilża i chroni bardzo suchą skórę
  • Eliminuje uczucie szorstkości i dyskomfortu, poprawia elastyczność oraz zapewnia uczucie miękkości
  • Alatonina chroni przed wysuszeniem i działaniem szkodliwych czynników zewnętrznych
  • Regularnie stosowany łagodzi i pomaga odbudować zniszczoną skórę dłoni
  • Przebadany dermatologicznie


 Moja ocena:

Krem stosowałam ok 2 tygodni. Skusiłam się na niego, bo czasem trzeba dać szansę kosmetykom nieco tańszym od innych i jak dla mnie fajnie się spisuje. Zmiękczył skórę moich rąk, nawilżył także jestem Za!
Jedynym minusem jest to, że zostawia tłustą warstwę na dłoniach, a niestety, dużo ludzi odczuwa dyskomfort jeśli chodzi o tłustość kosmetyków, dlatego polecałabym używać go podczas zimy, wtedy będzie się lepiej spisywał :)  ( nadmiar kremu wycierałam ręcznikiem papierowym)  Moje dłonie były troszkę w złym stanie, bo czasem się zdarzyło, że po częstym myciu rąk, skóra na dłoniach się łuszczyła ale świetnie sobie z tym poradził. Ma przyjemny zapach, nie chemiczny, fajnie się go używa. Godny polecenia :)

Do kupienia tylko w Biedronce
Cena: ok 4 zł / 125 ml

Moja ocena: 7/10

Drugim kosmetykiem, który ostatnio testowałam jest głęboko nawilżająca maska do włosów marki Celia.
Kupiona w A&K za niecałe 1.50 zł za saszetkę.

Opis produktu:


 Maska znajduje się w saszetce o pojemności 12 ml, w składzie zawiera wyciąg z alg i marakui oraz proteiny soi. Posiada także Filtr UV
Przeznaczona dla włosów słabych, przesuszonych, łamliwych, bez połysku, z rozdwajającymi się końcówkami, nieelastycznych, osłabionych zabiegami fryzjerskimi.


Maska jest koloru białego, lekko wpradający w kremowy odcień. Konsystencja nie za gęsta, ale nie spływa z ręki i włosów, lekko galaretowata.


Zapewnienia producenta:
  • Składniki aktywne: wyciąg z alg i marakui i proteiny soi zapewniają odpowiedni poziom nawilżenia włosom i skórze głowy
  • Dzięki właściwościom odżywczym maska skutecznie regeneruje strukturę włosów, a filtr UV chroni przed szkodliwym działaniem promieni słonecznych
  • Lekka formuła maski nie obciąża włosów
  • Po użyciu włosy sa odpowiednio nawilżone, stają się miękkie i gładkie, odzyskują naturalną sprężystość oraz zdrowy wygląd, łatwo się rozczesują i układają. Zachwycają swoją siłą i blaskiem
Moja opinia:
Zgodnie ze sposobem użycia maskę nałożyłam po dokładnym umyciu włosów. nałożyłam, wmasowałam, odczekałam 5 min i spłukałam - łatwo się rozczesały.
Po aplikacji postanowiłam odczekać, aż włosy wyschną same, bez użycia suszarki.
Po wyschnięciu włosy rzeczywiście były miękkie, gładkie, nie puszyły się, nie elektryzowały się. 
Miałam obawy, że maska mimo zapewnień obciąży włosy jednak tak się nie stało. To jedna z maseczek, która nie przetłuściła włosów!
Zapach ma przyjemny, czuć marakuję, jednak po wyschnięciu włosów zapach zanika, jest prawie niewyczuwalny. 

Jakiś minus? szybko ulatniający się zapach i mała saszetka.
Niby tanie, a fajnie się sprawuje :)

Do zakupienia w supermarketach, w drogeriach typu Rossmann nie spotkałam się z nią jeszcze
Cena: 1.15 zł / 12 ml ( jedna saszetka )

Moja opinia: 9/10

Przy okazji chciałam się pochwalic kolejną darmową próbką, którą zamówiłam na everydayme.pl


Koperta zawierala saszetkę szamponu Head&Shoulders (10 ml) oraz ulotkę.




Polecam, abyście zarejestrowały się na stronie everydayme.pl
Można zamówić tam dużo fajnych róbek do przetestowania :)

...a wracając do wyżej testowanych kosmetyków: udało mi się obalic teorię TANIE=ZŁE!

Yeah!

Miałyście kiedyś do czynienia z tanimi a dobrymi kosmetykami? pochwalcie się! :)








Moje dzisiejsze łupy :)

Siemanko!
Pochwalę się moimi dzisiejszymi zdobyczami.

Pierwszą zdobycz otrzymałam za darmo, którą zamówiłam na stronce Everydayme.pl


A mianowicie moja przesyłka zawierała paczkę podpasek Always


Do przesyłki dołączona była ulotka



Sprawdzałam dostępność, ale niestety już nie można zamówić... 

Natomiast teraz chcę pokazać Wam, co dziś kupiłam :)

1. Nić dentystyczna Dentalux, 50 m, Lidl - 4.99 zł - Dbam o ząbki, dlatego staram się jak najdokładniej je czyścić :)


2. Żel pod prysznic Cien, 300 ml, Lidl - 3.49 zł -  nigdy wcześniej go nie używałam, zamierzam przetestować.


3. Maska do włosów głęboko nawilżająca Celia, 12 ml, A&K - 1.15 zł - nie stosowałam jeszcze żadnych masek na włosy, ta jest dla zniszczonych i rozdwajających się dlatego też postanowiłam przetestować, zobaczymy jak zadziała...


4. Antyperspirant w żelu Lady Speed Stick, 65 g, A&K - 8.98 zł - temu kosmetykowi jestem wierna od 3 lat i nie zawiodłam się jeszcze


5. Odświeżające chusteczki nawilżane o zapachu truskawkowym, 15 szt, A&K - 0.88 zł - lubię mieć małą paczkę chusteczek  w torebce a nie chcę dźwigać dużego opakowania :)


A tu wszystkie zbiorowo:


Wszystkie przetestuję w odpowiednim czasie i dam recenzję na bloga. 
Używałaś jakiś kosmetyk? daj mi znać :)