Grono Ambasadorek Everydayme!

Cześć!

Dziś przygotowałam krótki pościk, a mianowicie chodzi o zapowiedź mojego testowania jako Ambasadorka na stronie Everydayme KLIK!

Pierwszą kampanią, na którą udało mi się załapać jest testowanie podpasek Always.
Jako jedna z 2500 Ambasadorek tej marki otrzymałam do testów jak i do rozdania dla koleżanek całe pudło takich rozmaitości:



---> 14 podpasek Always Ultra Night
---> 16 podpasek Always Ultra Super Plus


---> 16 podpasek Always Super Plus


---> 7 podpasek Always Ultra Night
---> 8 podpasek Always Super Plus
---> 10 podpasek Always Classic



---> 20 saszetek z niebieskim płynem 
---> 20 okrągłych bibułek


---> Przewodnik projektu Always dla ambasadorki
---> Książeczka "Badanie opinii" dla ambasadorki
---> 20 ulotek promujących nowe podpaski Always
---> 20 opakowań do rozdania dla koleżanek


Na czym polega projekt Always Ultra?

Projekt ten ma na celu wypróbowanie dotychczasowych jak i nowych wariantów podpasek, które lepiej wchłaniają wilgoć, nawet do 100%. Dodatkowo Ambasadorka Always zobowiązana jest do rozpowszechniania i zachęcania ich wypróbowania wśród swoich koleżanek i znajomych oraz wypełnianiu specjalnych raportów, które mają być relacją z rozmowy i pierwszych wrażeń po poinformowaniu o nowych podpaskach.


Jesteście ciekawe jak działają nowe Always Ultra w porównaniu do zwykłych Always Classic?

Już w następnym, jutrzejszym poście przeprowadzę Wam test chłonności :)
Natomiast już dziś zachęcam do dołączenia do Grona Ambasadorów Everyday Me



Ps. Czy któraś z Was również załapała się do tej akcji? 

Miłego popołudnia :)


Wracam!

Witam Was serdecznie po długiej przerwie!

Oj, dawno mnie tu nie było, dawno... Różnie to bywało z czasem, że nie pisałam postów. Komputer działa, więc przeszkód nie brak do tworzenia postów :)
w ostatnim czasie brałam udział w paru kampaniach, dlatego w najbliższych dniach będę śpieszyć Wam z relacjami. Po tej nieobecności mam chęć na nowy wygląd bloga, dlatego w najbliższym czasie pomyślę nad. W najbliższym czasie spodziewajcie się nowych postów i na pewno będę walczyć z czasem!

Zapraszam serdecznie!

Buziaczki :*

Zastój blogowy...

Witam Was serdecznie!

Chciałabym w tym poście wyjaśnić, dlaczego od pewnego czasu mnie tu nie ma. Samej brakuje mi bardzo blogowania, ale z przyczyn niezależnych ode mnie jestem zmuszona do dłuższej przerwy. 

Co się dzieje?
Po pierwsze: problemy z komputerem. Mam ograniczony dostęp do internetu, gdyż najzwyczajniej komputer odmówił mi posłuszeństwa. Fanpejdż też na tym cierpi...
Po drugie: trud poszukiwania pracy. Jako, że mam problemy z komputerem ciężko jest szukać pracy na stronach internetowych i jestem w rozjazdach. 
Po trzecie: awaria sprzętu do zdjęć. Jak to się mówi, że jak się już psuje to wszystko na raz. 
Dobrze, że Luby nie jest odcięty od świata internetowego :D

Dzięki, że dalej jesteście z blogiem Everything For Your Beauty!
Wybiło mi magiczne 5000 wyświetleń, za to też ogromne dzięki! :*

Nie myślcie, że odpuściłam sobie blogowanie, no way!
Mam nadzieję że w najbliższym czasie rozwiążę wszystkie problemy związane z blogowaniem.

Do następnego :)

Magia zapachu wiśni - kuszące masełko do ust!

Cześć!
W ostatnim czasie zdarzyło mi się bardzo zaniedbać blog - awaria aparatu :(
Zresztą i tak złapała mnie paskudna grypa więc teraz mam więcej czasu na to, co lubię więc dziś jest czas dla Was :)
Dziękuję, że mimo mojej nieobecności jesteście ze mną i cały czas mnie odwiedzacie, dlatego zaspakajam dziś waszą ciekawość i dostarczę Wam nowego, świeżutkiego posta!

W zeszłym tygodniu byłam na małych, kosmetycznych zakupach.


Jako, że uwielbiam różnego rodzaju mazidełka do ust postanowiłam kupić takie, których wcześniej nie miałam. A dlaczego Regenerum? Mocne postanowienie poprawy dla poprawy stanu moich paznokci! ale to będzie temat innego posta.

Dziś pod lupę biorę masełko do ust - Zmysłowa Wiśnia
Bielenda oferuje je w 3 wersjach zapachowych, oprócz wiśni dostępna jest też malina i brzoskwinia.
A dlaczego wiśnia jest moim wybrańcem? Po prostu uwielbiam wszystko, co wiśniowe! Zaczynając od owoców po galaretki, jogurty, kończąc na zapachach, dlatego stwierdziłam, że najlepiej będzie zacząć od wisienki :)

Co zapewnia nam producent?


Jeśli chodzi o zapach - stwierdzam, że to jest mój kochanek!

A jak wygląda?


Masełko znajduje się w białym, plastikowym opakowaniu. Jego zawartość - 15 g.





Po otworzeniu zakochałam się w pięknym, soczystym kolorze masełka. Można zobaczyć delikatne, świecące drobinki, które pięknie rozświetlają usta. Muszę przyznać, że ledwo się powstrzymałam od wtykania paluszków, żeby zrobić zdjęcie jako nieużywanego kosmetyku :D

Jak działa?

Jeśli o mnie chodzi takie kosmetyki uwielbiam nakładać palcem, niektórzy czasem używają w tym celu różnych małych pędzelków. Temperatura palca w kontakcie z masełkiem delikatnie topi się, a nakładając go na usta można stwierdzić, że wygląda jak błyszczyk. Zdjęcia ust nie zrobiłam bo wyglądam jak straszydło w okresie choroby, ale...


...na ręce też wygląda niczego sobie! :D
Super nawilża, daje mega przyjemny zapach i naprawdę świetnie wygląda na ustach, niczym szminka lub błyszczyk, a w takim kolorze niejedna przeciwniczka noszenia czerwieni na ustach na co dzień skusi się na takie rozwiązanie!
Trzeba uważać na to, że w kontakcie z ubraniem zostawi czerwone ślady, ale gdyby byłoby ono bezbarwne, nie byłoby nazywane masełkiem :)

Czy jest jakiś minus? Jest. Plastikowe opakowanie jest bardzo łatwo otworzyć, można powiedzieć, że nawet za łatwo. Nie wrzuciłabym tego masełka do torebki, bo byłaby narażona na "niepożądane" zabrudzenia... Lepszym rozwiązaniem byłoby opakowanie z zakręcanym wieczkiem, które daje gwarancję dobrego zabezpieczenia.

Cena promocyjna Rossmanna - 5,75 zł
Cena regularna: ok 7 zł

Moja ocena: 5/5!